Woodstock 2016.

Mimo, że byłam tak krótko, to i tak było zajebiście. Troszkę żałuję, że nie mogłam wrócić, bo mnie rozłożyło. Od wczoraj walczę z praniem tego, co mi zalało. Ale i tak było warto!

To był mój 5 woodstock, ale tego z 2014 roku to nic nie przebije. Ale znów jechałam pociągiem. Widziałam się z Przemkiem maszynistą, wiadomo, że podróż ciapongiem na wooda to najlepsza część pierwszego dnia. No i widziałam chmurę stropową! I ten stand up. Epicki. Potem pobawili się, popili, pocałowali, przemokli. Czyli woodstock.

PS Dlaczego nie zrobiłam sobie z Mycem zdjęcia?! 🙁

 

13694100_1119656744762810_39531416_o 13702440_1119656518096166_781410674_o

Jedna myśl na temat “Woodstock 2016.

Dodaj komentarz